Spowijanie: jak i kiedy.

Przy tak wielkiej ilości zdań i mitów na temat spowijania dzieci nie ma nic dziwnego w tym, że młodzi rodzice nie wiedzą: czy warto stosować tą odwieczną metodę (pierwsze wspomnienia o spowijaniu pochodzą sprzed 4000 p.n.e.). Zgłębić temat jak zwykle pozwoli zdrowy rozsądek.

W poniższym artykule omówimy spowijanie przede wszystkim jako sprawdzoną metodę poprawiania snu dzieci od urodzenia do skończenia 5-6 miesięcy.

Spowijać czy nie?

  • Ciasne owijanie niemowlaka od urodzenia do 6 miesiąca życia niemal na całą dobę odeszło w przeszłość. I dobrze, bo taki sposób zaburza poprawny rozwój fizyczny dziecka (w szczególności rozwój klatki piersiowej).

  • Otulanie maluszka, który dobrze śpi w nocy (obok rodzica albo we własnym łóżeczku) po 3-4 godziny (i więcej) pod rząd nie jest konieczne. W takiej sytuacji można usypiać dziecko w zwykłych ciuszkach dla noworodków. Nie ma potrzeby spowijania.

  • Niezbyt ścisłe spowijanie (takie, przy którym dziecko może podciągnąć nóżki do brzuszka) na sen nocny (a często i na dzienne drzemki) - z pewnością warto spróbować. Szczególnie, jeśli dziecko nie śpi dłużej niż 20-40 minut, budzi się poprzez machanie rękoma, śpi wyłącznie na rękach u mamy, czuwa w nocy, ma kolki (albo mama uważa, że ma kolki).

Kiedy otulać?

Czasami rodzice zaczynają otulać dzieci zaraz po urodzeniu, po to, aby przejście z “ciasnego i przytulnego” brzuszka mamy w ogromny świat było jak najmniej stresujące.

Spowijanie jako metoda poprawiania snu dobrze się sprawdza przez pierwsze 3-4 miesiące życia niemowlaka (tzw. “czwarty trymestr ciąży”), ponieważ dziecko ma zapewnione dobrze znane mu warunki, które pamięta z brzucha mamy - ciasno, spokojnie i bezpiecznie. Łatwiej jest uspokoić dziecko łącząc spowijanie z innymi sposobami usypiania dzieci. Dokładnie omawia to Harvey Karp.

Faktycznie, większość dzieci (szczególnie niespokojnych) przez pierwsze 4-5 miesięcy po spowinięciu śpi lepiej. Zwykle, w wieku 1,5 miesiąca są w stanie przespać 3-4 godziny pod rząd. Otulenie również pomaga przy zmianie fazy snu, kiedy można zauważyć odruch Moro. Maluszek rozrzuca ręce i nogi, wygina się i budzi.

Ustalone jest, że nagłe ruchy przy zasypianiu i podczas niegłębokich faz snu to zjawisko naturalne związane ze zmianami pobudzenia nerwowego w etapach przejściowych (od czuwania do snu i między fazami snu). U małych dzieci jest to bardzo zauważalne, z powodu niedojrzałości hamujących mechanizmów układu nerwowego, jednak z czasem te objawy ustępują.

Jak otulać?

Są różne techniki spowijania dzieci:

  • “z rączkami” - otulamy całe ciałko maluszka,
  • “częściowe spowijanie” - kiedy rączki pozostają nie spowinięte albo spowijanie samych rąk, wtedy dziecko może swobodnie poruszać nóżkami
  • “do góry”, tzw. “spowijanie australijskie”, kiedy niemowlę może ssać piąstkę mimo, że jest otulone itd.

 

Niespokojne dzieci przez pierwsze 4-5 miesięcy lepiej otulać z rączkami zapewniając tym samym sen lepszej jakości, który jest tak istotny na danym etapie rozwoju dziecka.

Spowijać można za pomocą zwykłego kocyka. Niemniej jednak w ostatnim czasie coraz większej popularności nabierają specjalne otulacze, np. Woombie, za pomocą których można spowinąć dziecko szybko, wygodnie, a co najważniejsze poprawnie (bez szwów, nie uciskając, nie prostując nóżek niemowlaka).

Jak postępować, jeśli dziecku nie podoba się spowijanie?

Często dzieci stawiają opór przeciwko spowijaniu. Może się wydawać, że takie działanie zupełnie im nie odpowiada. Jest to możliwe, aczkolwiek często powodem sprzeciwu jest przemęczenie dziecka, a wtedy kocyk staje się jeszcze jednym nieprzyjemnym bodźcem.

Niektóre maluszki wyciszają się po tym jak przyjmą wygodne ułożenie, ale jeśli dziecko chce spać albo jeść, trzeba najpierw zaspokoić tę jego potrzebę.

Należy uważać na oznaki zmęczenia i spowijać dziecko przed pojawieniem się łez, przydatna może okazać się tabela orientacyjnego czasu czuwania dziecka według wieku. Warto spróbować spowijać, kiedy dziecko jest w dobrym humorze, niech spowijanie stanie się częścią rytuału przed snem i wtedy maluszek będzie dobrze na niego reagować.

W ramach adaptacji można pokazać dziecku, że wszystko jest dobrze, po prostu nastąpił czas snu, można uspokoić dziecko głosem, opowiadać mu, co się dzieje. Utulone dziecko można głaskać w rytm serduszka albo delikatnie poklepywać i jednocześnie “szuszać” (wyciszający dźwięk sz-sz-sz) albo stosować dowolny inny wyciszający dźwięk, do którego maluszek jest przyzwyczajony.

Spowijanie: technika bezpieczeństwa.

 

  • Kocyk nie powinien uciskać dziecka.
  • Nie trzeba okrywać dziecka jeszcze jedną kołderką na wszelki wypadek i starać się, by temperatura w pokoju nie przekraczała 22 stopni.
  • W łóżeczku nie powinny znajdować się zbędne przedmioty.
  • Nic nie powinno przykrywać głowy dziecka.
  • Najlepiej, jeśli dziecko śpi na plecach (nie zaleca się spowijania dzieci, które śpią na brzuszku).
  • Nóżki utulonego dziecka nie powinny być zbyt mocno zbliżone do siebie.

 

Nieco więcej szczegółów na temat ostatniego punktu: w 1965 roku w Japonii bardzo popularne było ścisłe spowijanie, przy którym nóżki dziecka były mocno przyciśnięte jedna do drugiej. W tym samym czasie lekarze odnotowywali wysoką częstotliwość występowania dysplazji stawów biodrowych, a więc zaczęli zalecać matkom unikanie prostowania nóg u noworodków. Niedługo po tym liczba przypadków dysplazji stawów biodrowych znacznie zmalała. Polscy ortopedzi aktywnie popierają takie zdanie, co więcej, lekarze zalecają szerokie spowijanie w ramach profilaktyki dysplazji stawów biodrowych.

Jak długo można spowijać?

Spowijanie w celu poprawiania jakości snu dobrze się sprawdza średnio do 5,5 - 6 miesiąca życia. Są też dzieci, którym otulenie pomaga lepiej spać nawet do 8-9 miesiąca życia. Nie ma nic złego w tym, by spowijać dziecko na czas snu dopóki maluch nie potrafi się samodzielnie uwolnić.

Jak odejść od spowijania?

Najbardziej rozpowszechnioną metodą jest stopniowe odzwyczajanie od spowijania. Najpierw uwalniają się nóżki, następnie jedna rączka, a za kilka dni kocyk można odłożyć. Niektórzy wolą zaczynać od rączek, uwolnić najpierw jedną, za kilka dni w drugą, a kiedy maluch umie już spać i nie budzić siebie rączkami - odłożyć kocyk całkowicie. Trzeba być gotowym do tego, że przez tydzień albo dwa tygodnie dziecko będzie się przyzwyczajać do nowego układu. Dziecko, które dzięki spowijaniu nie budziło się, potrzebuje nieco czasu, żeby nauczyć się kontrolować własne ciało podczas snu.

Na tym etapie pomocne mogą być inne znane sposoby wyciszania - poklepywanie, szuszanie, pierś, głos, dotyk i inne. Dla rodziców te zmiany nie są łatwe, ponieważ spowinięte dziecko budzi się 1-2 razy w ciągu nocy, a bez kocyka dziecko obudzi się nawet 4-8 razy w ciągu pierwszej nocy. Jednak po pewnym czasie maluch przyzwyczai się do nowych odczuć.

Pomocne w takiej sytuacji będzie:

  • mieć ustalony czas usypiania (odpowiedni dla wieku),
  • mieć wypracowaną umiejętność samodzielnego usypiania dziecka,
  • dotrzymywać rytuału przed snem,
  • stosować znane sposoby wyciszania,
  • usypiać z ulubioną zabawką-przytulanką.

 

Jeśli dzidziuś nie wyrósł jeszcze z odruchu rozrzucania rączek będzie szczególnie ciężko. Możliwe, że w takim przypadku lepiej spowijać jeszcze przez kilka tygodni, a później spróbować ponownie odstawić kocyk. Dzieci rozwijają się tak szybko przez pierwszy rok życia i to, co nie udało się teraz, parę tygodni później może udać się bez najmniejszego problemu.

Rodzice, szczególnie emocjonalnych dzieci, często wspominają pierwsze miesiące spowijania jako czas długiego snu. Być może ta metoda okaże się pomocna i dla waszej rodziny.

Zostaw komentarz